Rozdrobniony europejski rynek transportowy jest często traktowany jako słabość strukturalna. Jednak dla dyrektora technologicznego Omio Tomáša Vocetki ta złożoność może stać się zaletą, ponieważ systemy sztucznej inteligencji w coraz większym stopniu zależą od dokładnych danych, interoperacyjności i niezawodnej infrastruktury.
Omio łączy tysiące dostawców usług transportowych na dziesiątkach rynków, łącząc podróże kolejowe, autobusowe, promowe i lotnicze w ramach jednej rezerwacji. W tym pisemnym wywiadzie Vocetka omawia techniczne wyzwania związane z integracją starszych systemów, pojawieniem się narzędzi do podróży konwersacyjnych, znaczenie zaufania do usług opartych na sztucznej inteligencji oraz to, czego start-upy mogą się nauczyć, budując na rozdrobnionych rynkach Europy.
Dlaczego Twoim zdaniem rozdrobnione rynki Europy mogą stać się przewagą konkurencyjną w erze sztucznej inteligencji?
Nikt nie udaje, że fragmentacja to łatwa droga. Budowanie biznesu w całej Europie oznacza radzenie sobie z różnymi językami, przepisami, systemami płatności i sieciami infrastruktury. Stwarza to poziom złożoności, z którym firmy na bardziej zunifikowanych rynkach po prostu nie mają do czynienia. Jednak ta złożoność mogła również zmusić europejskie przedsiębiorstwa do opracowania zdolności, które stają się coraz bardziej wartościowe w erze sztucznej inteligencji.
Weźmy na przykład Omio. Łączymy ponad 3000 przewoźników w 47 krajach, a każdy operator działa inaczej. Nie ma uniwersalnego standardu dotyczącego sprzedaży biletów, zapasów, cen i operacji. Od pierwszego dnia musieliśmy zbudować technologię, która mogłaby działać ponad granicami, na różnych rynkach i w starszych systemach.
Ponieważ sztuczna inteligencja stanie się częścią sposobu, w jaki ludzie wyszukują, kupują i zarządzają codziennymi usługami, sztuczna inteligencja będzie musiała działać w środowiskach, które są fragmentaryczne, silnie regulowane i często zbudowane na dotychczasowej infrastrukturze – niezależnie od tego, czy chodzi o podróże, opiekę zdrowotną, usługi finansowe czy usługi rządowe. Europejskie firmy od lat funkcjonują w tej rzeczywistości. W wielu przypadkach stworzyli już technologię niezbędną do połączenia fragmentarycznych rynków i uczynienia ich użytecznymi dla konsumentów. Stwarza to szansę dla Europy na wykształcenie większej liczby światowych liderów technologii. W tym sensie niektóre z długotrwałych wyzwań stojących przed Europą mogą stać się mocnymi stronami.
Omio łączy ponad 3000 partnerów transportowych w 47 krajach. Jakie jest największe wyzwanie techniczne związane z budowaniem platformy na tak fragmentarycznej infrastrukturze?
Największym wyzwaniem jest utrzymanie dokładności w ekosystemie, który stale się zmienia. Każdego dnia rozkłady jazdy się zmieniają, ceny biletów i zakłócenia występują u wielu operatorów, z których każdy ma własne systemy i zasady biznesowe.
Klienci widzą jedynie efekt końcowy i oczekują, że ich podróż przebiegnie dokładnie zgodnie z planem. Chociaż naszą początkową przeszkodą było ujednolicenie tego chaosu w czasie rzeczywistym, pomyślne jego rozwiązanie stało się naszym największym atutem.
Opanowanie fragmentacji danych nie jest już tylko zaletą branży turystycznej. Jest to dokładne rozwiązanie potrzebne do pokonania przeszkody utrudniającej obecnie rewolucję w zakresie sztucznej inteligencji. Raporty pokazują, że 70 procent danych przedsiębiorstw nie jest wystarczająco czystych dla sztucznej inteligencji, a ponad jedna czwarta organizacji traci ponad 5 milionów dolarów rocznie z powodu problemów z jakością danych. To dowodzi prostego faktu. Jeśli podstawowa infrastruktura jest fragmentaryczna, a dane niedokładne, nawet najbardziej zaawansowana sztuczna inteligencja nie będzie działać.
Agenci AI i interfejsy konwersacyjne zmieniają sposób, w jaki ludzie wchodzą w interakcję z produktami cyfrowymi. Jak myślisz, jak zmienią one doświadczenia związane z podróżami i oczekiwania klientów?
Wyszukiwanie konwersacyjne zasadniczo zmienia oczekiwania klientów. Odchodzimy od świata, w którym podróżni muszą wykonywać ciężką pracę polegającą na porównywaniu tras, do świata, w którym oczekują natychmiastowych, spersonalizowanych odpowiedzi.
Ta zmiana zachowań całkowicie zmienia sposób, w jaki firmy muszą dotrzeć do swoich klientów. Przez lata biura podróży optymalizowały swoje działania w oparciu o tradycyjne wyszukiwarki i aplikacje. W przyszłości ludzie będą chcieli szukać, gdziekolwiek się znajdą. Już dziś widzimy wczesne etapy tej zmiany. Google zachęca użytkowników do przeglądania AI, a ChatGPT staje się punktem wyjścia do odkrywania podróży, a Omio jest teraz bezpośrednio dostępne na platformie.
A te interfejsy czatu to tylko odskocznia. Podróżowanie wiąże się z doświadczeniem, a oczekiwania klientów wkrótce wykroczą poza tekst i będą wymagać innowacji, które ożywią znacznie bardziej wizualny i interaktywny produkt.
W miarę jak sztuczna inteligencja staje się częścią kluczowych podróży konsumentów, zaufanie staje się coraz ważniejsze. Co sądzisz o niezawodności, przejrzystości i zaufaniu podczas wdrażania sztucznej inteligencji na dużą skalę?
Gdy sztuczna inteligencja napędza krytyczne elementy podróży klienta, stawka jest oczywiście wyższa. Klienci myślą o zaufaniu w kategoriach wyniku. Czy informacja była dokładna? Czy rezerwacja faktycznie zadziałała? Dlatego postrzegamy sztuczną inteligencję jako tylko jedną część znacznie szerszego systemu. Wymaga solidnej inżynierii, bezpiecznej infrastruktury i rygorystycznych poręczy ochronnych.
Przejrzystość jest równie istotna. Ludzie muszą wiedzieć, kiedy wchodzą w interakcję ze sztuczną inteligencją i co ona dla nich robi. Nie traktujemy AI jako szczególnego wyjątku od zasad. Dokładnie te same rygorystyczne standardy, które stosujemy w zakresie prywatności, bezpieczeństwa i ochrony klientów, dotyczą naszych narzędzi AI.
Ostatecznie zaufania nie można wytworzyć. Zdobywa się je poprzez konsekwentność. Klienci chętnie skorzystają z usług opartych na sztucznej inteligencji, pod warunkiem, że będą wiedzieć, że platforma jest dokładna, niezawodna i odpowiedzialna, jeśli coś pójdzie nie tak.
Jeśli interoperacyjność jest podstawą przyszłej gospodarki cyfrowej, jakie wnioski mogą wyciągnąć inne start-upy z doświadczenia Omio łączącego tysiące niezależnych systemów w jedno środowisko użytkownika?
Najważniejszą lekcją jest to, że prawdziwa interoperacyjność to nie tylko problem techniczny, ale wyzwanie „tłumaczeniowe”. Łącząc tysiące niezależnych systemów, szybko zorientujesz się, że każdy dostawca mówi nieco innym językiem.
Startupy często nie doceniają samej pracy operacyjnej wymaganej do standaryzacji tych niechlujnych, rzeczywistych danych. Nie można po prostu połączyć ze sobą interfejsów API i oczekiwać płynnego produktu. Trzeba zbudować jednolitą warstwę, która będzie miała sens.
To prowadzi do najważniejszego punktu. Klienci nigdy nie powinni odczuwać tej złożoności. Nie obchodzi ich, ile systemów zintegrowałeś ani jak trudna była inżynieria. W naszym przypadku mają po prostu cel podróży, budżet i preferencje dotyczące sposobu podróżowania.
Oto mój wniosek dotyczący każdego startupu w gospodarce cyfrowej. Twoja wartość jest wprost proporcjonalna do ilości pochłanianego tarcia. Jeśli zmusisz klienta do zrozumienia złożoności Twojej branży, aby korzystał z Twojego produktu, poniosłeś porażkę. Wykonaj ciężką pracę za kulisami i stwórz jedno, łatwe doświadczenie na powierzchni.
Czym Omio różni się od innych platform turystycznych w Europie i na świecie oraz jaką rolę w tej strategii odgrywa jego działalność w zakresie dystrybucji B2B?
Stworzyliśmy Omio, aby rozwiązać prosty problem: rezerwacja transportu między krajami jest często znacznie bardziej skomplikowana, niż powinna. Dziś Omio łączy ponad 3000 dostawców transportu kolejowego, autobusowego, promowego i lotniczego, umożliwiając podróżnym wyszukiwanie, porównywanie i rezerwowanie podróży w jednym miejscu.
Siła tej sieci znajduje odzwierciedlenie nie tylko w działalności konsumenckiej Omio, ale także w jej działalności w zakresie dystrybucji B2B. Obecnie firmy takie jak TUI, Uber, Kayak, Google, Iryo Conecta, LNER i easyGroup korzystają z technologii Omio, aby zapewnić swoim klientom wygodę w zakresie rezerwacji transportu. Nasi partnerzy mogą łączyć się z globalną siecią operatorów, pozostawiając Omio zajęcie się złożonością płatności, sprzedaży biletów i lokalizacji za kulisami.
Gdy spojrzysz kilka lat w przód, co chcesz, aby Omio reprezentowało w światowych podróżach?
Ambicją Omio jest stać się inteligencją globalnej mobilności. Ponieważ sztuczna inteligencja zmienia sposób, w jaki ludzie odkrywają, planują i rezerwują podróże, naszą rolą jest dostarczanie zaufanych danych, zapasów i infrastruktury operacyjnej, która łączy bardzo rozdrobnioną branżę transportową. Chcemy być ujednoliconą warstwą połączeń pomiędzy operatorami transportu, partnerami i zbudowanymi na nich systemami, umożliwiając płynną koordynację przejazdów ponad granicami i różnymi środkami transportu. Jeśli to osiągniemy, Omio stanie się synonimem globalnego transportu, dzięki czemu podróże w różnych krajach i środkach transportu będą prostsze, mądrzejsze i bardziej płynne.





