Następny rozdział Panathēnea będzie widoczny nie tylko na liście prelegentów, mapie lokalizacji czy programie obejmującym całe miasto. Wyraźniej widać, jak ludzie, którzy go budują, mówią o tym, co próbują zrobić.
Dla Lefteris Katsiadakis, dyrektora generalnego i szefa treści, festiwal nigdy nie miał być jedynie wydarzeniem. „Wydarzenie jest tym, czego ludzie doświadczają, ale tak naprawdę budujemy coś większego” – mówi. Dla Evi Kourounakou, dyrektor ds. marketingu, najważniejszą rzeczą jest także społeczność i historia, która „jest kontynuowana przed i po tych dniach”.
Ten wspólny instynkt nadaje Panathēnea jego ostrzejszą tożsamość. Nie stara się być kolejną konferencją technologiczną z lepszą scenerią. Próbuje stworzyć miejsce, w którym założyciele, inwestorzy, twórcy, operatorzy, artyści i twórcy ekosystemów będą mogli spotkać się z wystarczającą gęstością, aby coś ruszyć.
Lefteris opisuje tę ambicję bezpośrednio: Panathēnea została stworzona, aby zrzeszać ludzi, „którzy próbują coś zbudować”, w tym założycieli, inwestorów, twórców i, jak to nazywa, „szalonych ludzi”, którzy chcą zmienić świat. Celem, jego słowami, było stworzenie „momentu, w którym wszyscy ci ludzie spotykają się, spotykają, wymieniają pomysłami i faktycznie pchają sprawy do przodu”.
Data Natives jest kuratorem niewielkiej liczby stoisk startupowych na festiwalu Panathēnea w Atenach. Szukamy firm tworzących prawdziwe produkty, infrastrukturę i systemy stosowane w zakresie sztucznej inteligencji, aby dołączyły do nas. Jest to selekcja ukierunkowana — zespoły, które mogą zademonstrować, co budują, a nie tylko o tym rozmawiać. Pracujemy nad szybką realizacją, więc zgłoszenia będą rozpatrywane na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy.
→ APLIKUJ TUTAJ
Jeśli chcesz przebywać w gronie założycieli, operatorów i inwestorów najwyższej klasy – to jest moment, aby działać szybko.
Czytelnicy Dataconomy mogą skorzystać z kodu DCEP26 , aby uzyskać dodatkowe 20% zniżki na aktualne ceny biletów Panathēnea 2026.
Wpisz kod w polu „Wpisz kod” w prawym górnym rogu strony biletu.
Zdobądź bilet na Panathēnea 2026: https://www.more.com/gr-el/tickets/conference/festival/panathenea26/
Najtrudniejszą częścią była wiarygodność
Tego rodzaju ambicje wiązały się z oczywistym problemem: zespół musiał zdobyć zaufanie, zanim ekosystem miał powody, by je mu dać.
„Najtrudniejszą częścią była wiarygodność” – mówi Lefteris. „Byliśmy młodym zespołem, który próbował zbudować coś bardzo ambitnego w bardzo krótkim czasie”. Mówi, że na początku zespół spotykał się z ekosystemem, jedna rozmowa na raz: inwestorzy VC, założyciele, firmy i partnerzy. Otwarcie wyjaśnili wizję i poprosili ludzi nie tylko o przybycie, ale także o wiarę w projekt.
Evi stawia to samo wyzwanie od strony marketingowej. Trudność polegała na „przyciągnięciu uwagi i jednoczesnym budowaniu zaufania”. Panathēnea był nowy, a zespół nie miał jeszcze osiągnięć, co oznaczało, że każda wiadomość i współpraca musiały udowadniać, że festiwal jest „czymś prawdziwym i wartym bycia częścią”.
To wczesne ograniczenie mogło ukształtować charakter festiwalu. Panathēnea nie mógł polegać na statusie dziedzictwa. Należało ją zbudować poprzez jasność, konsekwencję i widoczne zaangażowanie. Zespół musiał sprawić, aby ekosystem poczuł, że to nie tylko ich projekt, ale coś, co może należeć do szerszej społeczności.
Dla Lefterisa część motywacji wynikała z zobaczenia z bliska innych ekosystemów. Uczestnicząc w wydarzeniach takich jak Slush, przekonał się, jak potężna może być sytuacja, gdy ludzie, kapitał, pomysły i ambicje są połączone w tym samym środowisku. Wracając do Grecji, poczuł, że brakującym składnikiem nie jest talent, ale „struktura i gęstość”.
To rozróżnienie ma znaczenie. Odsuwa to dyskusję od tego, czy Grecja ma wystarczającą liczbę założycieli lub pomysłów, a skupia się na tym, czy ekosystem ma wystarczającą infrastrukturę połączeniową, aby pomóc w jego skalowaniu.
Projektowanie gęstości, a nie tylko programowanie
To tutaj format festiwalu Panathēnea staje się kluczowy.
Lefteris twierdzi, że zespół wybrał festiwal obejmujący całe miasto, ponieważ „nie chciał tworzyć kolejnej konferencji”. Jego zdaniem konferencje zwykle opierają się na siedzeniu i słuchaniu. Panathēnea została zaprojektowana tak, aby sprawiać wrażenie bardziej otwartej, żywej i naturalnej, gdy ludzie poruszają się po mieście, odkrywają przestrzenie i spotykają się w sposób trudniejszy do scenariusza.
Evi ujmuje to jeszcze prościej: strategia festiwalu oznacza „projektowanie uczucia, a nie tylko harmonogramu”. Dla niej Panathēnea powinna być lekka, pełna życia, przyjazna i intymna nawet w miarę wzrostu. Opisuje to jako rodzaj czystego płótna, przestrzeń, do której ludzie mogą przyjść z wczesnym pomysłem, nawet takim, który brzmi dziwnie lub niedokończony, i czuć się komfortowo, dzieląc się nim.
To przydatny sposób na zrozumienie różnicy między wydarzeniem a tradycyjną konferencją. Panathēnea to nie tylko sekwencjonowanie rozmów i spotkań. Próbuje stworzyć emocjonalne i fizyczne warunki, które ułatwią uczestnictwo.
Zespół celowo unika także nadmiernej struktury. Evi twierdzi, że nie można wymusić znaczących połączeń, ale można zaprojektować otoczenie wokół nich. Festiwal gromadzi różnorodną mieszankę ludzi, tworzy gęstość i pozostawia wystarczająco dużo miejsca na eksplorację. „To właśnie tam zwykle powstają najbardziej znaczące kontakty” – mówi.
Lefteris wypowiada się podobnie od strony ekosystemu. Festiwale – jego zdaniem – wytwarzają inny rodzaj energii. Ludzie są bardziej otwarci i zaangażowani, a format pozwala założycielom, inwestorom, artystom, twórcom i operatorom mieszać się w sposób, na jaki rzadko pozwala tradycyjna konferencja. Wiele najważniejszych interakcji nie jest planowanych. Dzieje się tak, ponieważ format je umożliwia.
Kultura jako infrastruktura
Dla Evi warstwa kulturowa nie jest dodatkiem do programu startowego. To część tego, co sprawia, że całość działa.
„Kultura nie jest oddzielona od innowacji” – mówi. „Jest to część tego, co łączy ludzi i pozwala na rozwój pomysłów”. To przekonanie kształtuje sposób, w jaki Panathēnea pozycjonuje się: nie jako wydarzenie czysto technologiczne, ale jako połączenie technologii, kultury i społeczności, które skupia różne „plemiona” w tej samej przestrzeni.
Tutaj także starożytna Panathēnea staje się czymś więcej niż tylko nazwą. Evi łączy nowoczesny festiwal z oryginalną ideą spotkania zbudowanego wokół kreatywności, uczestnictwa i tożsamości zbiorowej. Nie chodzi o to, by używać historii jako dekoracji, ale o ukazanie Aten jako miejsca, w którym stare formy obywatelskie można przerobić na potrzeby nowych budowniczych.
Opisuje także to doświadczenie poprzez ideę peplos, czegoś utkanego z pomysłów i interakcji. Każda osoba i każda rozmowa coś do tego wnosi. To mocna metafora, bo traktuje festiwal nie jako pojedynczy spektakl, ale jako tkaninę, którą tworzą wszyscy, którzy się po nim poruszają.
Evi twierdzi, że bez kultury i kreatywności wydarzenie wydawałoby się „znacznie bardziej transakcyjne”. Dzięki nim staje się to czymś, co ludzie zapamiętują.
To jest prawdziwy argument stojący za modelem Panathēnei. Wartość biznesowa i ludzkie doświadczenie nie są przeciwieństwami. Na najlepszych spotkaniach wzmacniają się nawzajem.
Od produktu do ekosystemu
Lefteris nie ma wątpliwości, że Panathēnea wciąż ewoluuje. „W tej chwili jest to nadal produkt” – mówi. Jest to coś, na co ludzie przychodzą raz w roku. Ale zespół buduje go tak, aby mógł stać się platformą łączącą różne grupy, a ostatecznie ekosystemem generującym wartość w sposób ciągły, nie tylko podczas samego festiwalu.
Ta długoterminowa wizja jest ambitna. Lefteris chce, aby Panathēnea pozostała w centrum uwagi studentów, jednocześnie zwiększając swoją skalę i wpływy. Jego wizja zakłada, że będzie to 10-dniowy festiwal, który przyciąga do Aten ponad 100 000 ludzi i będzie jednym z najważniejszych corocznych wydarzeń w mieście.
Wersja przyszłości Evi jest bardziej emocjonalna, ale nie mniejsza. Chce, aby Panathēnea rozwijała się globalnie, zachowując jednocześnie ludzki i intymny charakter. Dla niej ludzie wracają, gdy czują, że są częścią czegoś prawdziwego. „W świecie, który staje się coraz bardziej bezosobowy” – mówi – „chcemy stworzyć przestrzeń, która znów będzie ludzka”.
Ich odpowiedzi wspólnie wyjaśniają, dlaczego zespołu Panathēnea nie należy czytać wyłącznie jako organizatorów wydarzeń. Lefteris myśli o gęstości, infrastrukturze i przyspieszeniu ekosystemu. Evi myśli o historii, uczuciach, kulturze i przynależności. Festiwal potrzebuje obu.
Ta równowaga może sprawić, że projekt będzie istotny także poza Atenami. Tradycyjne konferencje nie zanikają, ale ulegają ewolucji. Ludzie oczekują czegoś więcej niż treści. Chcą uczestniczyć, łączyć się i czuć się częścią czegoś. Evi twierdzi, że najważniejsze spotkania technologiczne w ciągu najbliższych pięciu lat będą „bardziej interaktywne i bardziej rozproszone po miastach”, z mniejszym naciskiem na siedzenie i słuchanie, a większy na uczestnictwo.
Z takiego założenia budowana jest Panathēnea.
Założenie jest proste: ekosystemów nie tworzy się samą obecnością. Powstają, gdy ludzie czują się zaangażowani, gdy rozmowy toczą się poza programem, a miasto staje się wspólną przestrzenią dla ambicji.
Dlatego w kolejnym działaniu Panathēnei liczy się nie tylko skala. Chodzi o to, czy młody zespół może zamienić festiwal w trwałą platformę połączeń, wiarygodności i europejskich innowacji.





