Twoi pracownicy korzystają z fałszywej sztucznej inteligencji, co stanowi ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa. Nowy raport firmy Microsoft ujawnia fascynujący i szczerze mówiąc niepokojący trend w brytyjskich miejscach pracy: pracownicy w przeważającej mierze zwracają się do konsumenckich narzędzi sztucznej inteligencji, aby wykonywać swoją pracę, niezależnie od tego, czy podoba się to ich pracodawcom, czy nie. Badanie przeprowadzone przez Censuswide wykazało, że jest to zdumiewające 71% pracowników w Wielkiej Brytanii korzystało w pracy z niezatwierdzonych narzędzi sztucznej inteligencjipraktykę zwaną „AI cieniem”. Najważniejszym wnioskiem jest to, że nie jest to rzadkie zjawisko; 51% korzysta z tych narzędzi co tydzień. Więc co w tym wielkiego, jeśli ktoś korzysta z darmowego chatbota do napisania e-maila? Ma to znaczenie, ponieważ te narzędzia przeznaczone dla konsumentów nie zostały stworzone z myślą o bezpieczeństwie korporacyjnym, co potencjalnie naraża wrażliwe dane firmy i klientów na wycieki, naruszenia przepisów i cyberataki.
Wzrost liczby cyfrowych cieni w pracy
Sednem problemu jest klasyczny rozdźwięk pomiędzy potrzebami pracowników a polityką firmy. Generatywna sztuczna inteligencja nie jest już nowością; to potężny silnik zwiększający produktywność. Z raportu Microsoftu, w którym wzięło udział ponad 2000 pracowników w Wielkiej Brytanii, wynika, że sztuczna inteligencja ratuje brytyjską gospodarkę 12 miliardów godzin rocznieoszczędność czasu wyceniana na ponad 207 miliardów funtów. Poszczególni pracownicy zgłaszali, że oszczędzają średnio 7,75 godzin tygodniowo na zadaniach takich jak sporządzanie komunikatów (49% użytkowników) i tworzenie raportów (40%). Jeśli narzędzie oferuje Ci prawie cały dzień pracy w tygodniu, będziesz z niego korzystać. Problem polega na tym Który narzędzie, którego używają. Pracownicy zwracają się do Shadow AI z dwóch prostych powodów: jest to łatwe i często jest jedyną opcją. 41% stwierdziło, że korzysta z tych narzędzi, ponieważ zna je z życia osobistegoa 28% stwierdziło, że ich firma po prostu nie zapewnia zatwierdzonej alternatywy. Stwarza to ogromną lukę w zabezpieczeniach. Niepokojące jest to, że pracownicy wydają się w dużej mierze nieświadomi zagrożenia. Tylko jedna trzecia stwierdziła, że obawia się o prywatność danych podczas korzystania z tych narzędzi, a tylko 29% martwi się bezpieczeństwem systemów informatycznych swojej firmy.
Tykający zegar ryzyka kontra nagrody
Mamy więc siłę roboczą, która szybko wdraża sztuczną inteligencję, staje się bardziej produktywna i z większym optymizmem podchodzi do technologii. Według raportu 57% pracowników jest obecnie „optymistycznie, podekscytowanych i pewnych siebie” w kwestii sztucznej inteligencji, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 34% na początku roku. Używają go do poprawy równowagi między życiem zawodowym a prywatnym, rozwijania nowych umiejętności i skupienia się na bardziej znaczących zadaniach. Osiągają jednak te korzyści, korzystając z niezabezpieczonych narzędzi, zasadniczo otwierając cyfrowe tylne drzwi dla potencjalnych naruszeń danych. Naprawdę nie można winić pracowników; po prostu starają się być skuteczni. Prawdziwym problemem jest strategia korporacyjna nie nadążająca za rzeczywistością technologiczną. Jak to ujął Darren Hardman, dyrektor generalny Microsoft w Wielkiej Brytanii i Irlandii, „Firmy muszą zadbać o to, aby używane narzędzia sztucznej inteligencji były zbudowane z myślą o miejscu pracy, a nie tylko salonie”.
Jaka jest gra końcowa?
Taka sytuacja może prowadzić tylko do jednego z dwóch miejsc: masowego, zawstydzającego wycieku danych dla firmy, która zignorowała problem, lub ogromnej przewagi konkurencyjnej dla firm, które zrobią to dobrze. Ograniczenia badania są takie, jakich można się spodziewać po danych ankietowych — badanie jest zgłaszane samodzielnie, a dane ekonomiczne stanowią dobrze uzasadnioną ekstrapolację, a nie twarde księgowanie. Ale tendencja jest niezaprzeczalna. Następnym krokiem nie jest zakazanie sztucznej inteligencji ani napisanie kolejnej surowo sformułowanej notatki, którą wszyscy zignorują. Jedynym praktycznym rozwiązaniem jest zapewnienie ich pracownikom przez organizacje narzędzia AI klasy korporacyjnej które zapewniają produktywność, której pragną, w bezpiecznych i zgodnych ramach. Rewolucja AI już zachodzi w Twoim biurze, niezależnie od tego, czy jest to uwzględnione w oficjalnym planie działania IT, czy nie. Pytanie tylko, czy działa to na twoją korzyść, czy przeciwko tobie.





